Urban Jungle


W lazience dochodzi do rozmnazania moich zielonych lokatorów.

2 komentarze:

  1. Zawsze mnie fascynowało, jak ludzie potrafią zrobić z małego mieszkania taką małą dżunglę. Czytałem kiedyś na https://artcorestudio.pl o tym, jak roślinność wpływa na przestrzeń, i rzeczywiście robi różnicę — zarówno wizualnie, jak i psychicznie. U mnie w domu stoi kilka roślin i faktycznie inaczej się czuje w takim otoczeniu. Fajnie, że ktoś opisuje ten trend bardziej szczegółowo, bo wiele osób się na tym zacina — nie wie, od czego zacząć albo myśli, że to skomplikowane.

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszka Dąbrowska5/02/2026

    Przeczytałam wpis o urban jungle i muszę przyznać, że zielone ściany w mieszkaniu to nie tylko estetyka — to też praktyczne rozwiązanie. U mnie w domu rośliny pochłaniają wilgoć, a w starszych budynkach we Wrocławiu (gdzie pracuję z instalacjami elektrycznymi) to naprawdę ważne. Gdy w mieszkaniu jest zbyt wilgotno, zwiększa się ryzyko problemów z przewodami i urządzeniami elektrycznymi. Sama mam kilka fikusów w salonie i rzeczywiście czuję różnicę w powietrzu. Warto tylko pamiętać, że rośliny przy gniazdkach czy rozdzielnicach powinny być ustawiane rozważnie — żeby wilgoć nie działała destrukcyjnie na instalację.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Archiwum bloga